Przejdź do treści

Bramy Nieskończoności

Świat
Czy nie stoję zbyt daleko? Po za Tobą Bez miłości Służąc u Twych stóp Szukając odpowiedzi Dumni uknuli podstęp Chcę poczuć Twą siłę Zanim umrę Z głębokości morza Dusza ma woła Cię A Ty odmawiasz Pomimo to ja ciągle stoję Kiedy spojrzałem w górę zobaczyłem Przeźroczystą krew na mej dłoni Więc oczyściłem swojego ducha Ale Ty wciąż unikasz I dałeś mi mego Serca największe pożądanie Urodzone pod niebem Myśli toną w ogniu Ale poczułem zimne powietrze z Północy Kiedy liczyłem wszystkie swoje grzechy I wtedy zobaczyłem szalejący wiatr Wiejący poza scenami Mój synu, nie wybieraj drogi którą czujesz, że chcesz lub musisz iść Możesz być niezależny, ale Twoja ględząca duma upadnie Przeszedłem przez dwanaście bram i jedenaście kryształowych źródeł Dałeś mi siedem gwiazd i przykleiłeś mnie do gruntu Mój synu, odwróć się na Południe i wyślij słowa, które chcesz powiedzieć Krzycz i lamentuj, ta rana jest dziś nieuleczalna Krocz dumnie pustą autostradą, którą zwykłeś chodzić Przyjdź do Bram Nieskończoności, ale nie pukaj Po czasie gdy archaniołowie odejdą A głupcy będą martwi z powodu pragnienia mądrości Kiedy ślepe wolnoszukające oczy czekają na Zapomniane dusze, które nie będą się odradzać Bramy Nieskończoności zawsze będą zablokowane
52 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie