Przejdź do treści

Podwójny Nelson II

Każde uczucie na tym świecie jest jak krew w teatrze Wszystko jest plastyczne jak piasek po powodzi Teraz jadę pociągiem przez jakuckie pastwisko Jest jak moje wizje - trudne do zmierzenia Pogoda sprzyjająca życiu - być może w Worcester Tam mieszka malarz George Owens, to mów idol, to mistrz Jego siostra z Puerto Rico, imieniem Dorin Coster Za każdym razem szyderczo mi schlebia kiedy stanowczo kłamię Zbyt długo prowadzę tą strategię, prawda? W każdym razie to już Maskat albo Lichtenstein Nie mieszczę się w definicji bytu Poszerzanie obrazów to wewnętrzna podróż A śmierć okazała się niekończącym się zwiedzaniem Bycie mianowanym to nie zaszczyt, lecz pustka Kto nie spojrzy z większej perspektywy, ten nie zauważy swej małostkowości Teraz wracam ze swym kazachstańskim paszportem I z wyeksploatowanym kaznodzieją w moim supporcie I z niewidomym sprzedającym drewniane słoniki I z menelem z ręką w spodniach Jakiś pomyleniec mówi, że potrzebuje formy W oczekiwaniu umarł na farmie w Dakocie A tak przy okazji kontrakt od gospodarza Był zaprzedaniem jego duszy dla mego ducha I tylko Marianne, ona wie, że rozumie Jej matkę narkotyków z pigułkami w dłoni Ona słyszy dźwięki arabskich pustyń i bram Ona widzi roztropność upadłych państw A tylko czas, tylko on jest zawsze aktualny I tylko ja, tylko ja zawsze udaję, że Przekraczam granicę absurdu Nic, naprawdę nic nie ma dla mnie znaczenia Świtają zasłony i listy skazańców A płomienie dzieciństwa wysłane do puszkowania A woda w natchnieniu... To byłem ja.
57 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
pogubiłem się koszmarnie i nie mam pojęcia o co chodzi, ale sposób narracji jest rewelacyjny. przeczytam jeszcze z dziesięć razy, może coś mnie olśni. w szóstym wersie masz literówkę. jest mów, ma być mój.
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie