Przejdź do treści

Tunel bez światła na końcu

Egzystencjalne
Przysypałem gniazdo ptaków zeschniętymi liśćmi. Wywiozłem daleko od dymiących kominów i zapachów życia. Wokół obcy mi ludzie. Potrafię rozpoznać tylko kilku. I tylko Im ufam. Boję się całej reszty. Osłaniającej się przede mną, jak najmądrzejsza Róża, która sama decyduje, który zapach mam poczuć i który Jej obraz ujrzeć.
105 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 10 lat temu
tez w ciemności idąc,na STPO !,mówisz przepraszam,o przepraszam drzewo,leczw ciemnym tunelu jak i jasnym słyszysz szum i to echo
a po nim większą jasność lub ciemność w:):)
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie