Przejdź do treści

Orchestra

Katastroficzne
Dzieci smutno wesołe do szkoły poszły, a z uczniami diabły, z torbą na gitare, wzieli instrumenty chuczne, cała gama dźwięków z nich trwoni, jeden klawisz, pare zmiennych, w tempie allegro, zaczęła się symfonia śmierci, nutka za nutką, jak kulka we łbie, od klasy do klasy, z większą ilością fanów, a czasem współgrajków, Karmazyn ubarwia paletę dźwięków, a co dopiero tłumik, czy boczny zapłon, z rybałta zrobiła się orkiestra, o symfoni podniosłej, o celu jasnym, jedno pociągnięcie spadasz w dół, już widzisz jak życie jest ulotne, już widzisz jak leci strumień, jak porywa jak rzeka, z potrzaskanej głowy.
129 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie