Przejdź do treści

Bajka o Polibudzie Lwowskiej

O życiu
Nauczycieli z lwowskiej politechniki wojskowi pomordowali Bo się tak polskich studentów bali każdy wojak marzy o prawdziwej własnej książce Więc dlatego pozabijali matematyczne brzdące Chociaż wszyscy im talenty oddać chcieli I to że rzekomo byli dobrzy też mieć mieli Ale i tak przyjechali I brzdące pomordowali Matmy im się zachciało A wtedy historii wiatrem im zawiało Śniegiem im buchało I drzewo im wszystkim uschło I w teraźniejszości tak tam żądza „wspaniale” Że zaraz dostaną syberyjską lawę Wszystko jest możliwe Bo ich zło pierwsze jest takie krzykliwe I ich chęć kradzieży polski tak obrzydliwe Stolice innym państwom w polskich miastach zrobili I mury tak tym ukrzywdzili Że aż zalecili wszystkim państwom polityczne nieznane więzienia zrobić Aby sobie w krzywdzeniu ludzi dzięki złu dorobić Tam powszechna jest schiza Z prośbą od Rosji jak najdalej wiza
83 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie