Przejdź do treści

Historia latających mioteł i zawodów miotlarskich razdział 1

O życiu
Nazywam się Gabrysia i kocham latać. W marzeniach zamykam oczy i dzięki ołówkowi, którym niemal codziennie rysuję nowe obrazy, zwłaszcza te o lataniu, przenoszę się do magicznego świata Hogwartu i latam na Nimbusie 2018. A gdy tylko w miejscowej księgarence zobaczyłam Quidditch przez wieki, ogarnęło mnie szaleńcze szczęście. Zwłaszcza że książkę tę czytali najwspanialsi czarodzieje w dziejach świata. Czy ja latam jak ptak? Podobno, aby latać, należy nie mieć szpiku w kościach, czyli po prostu być rzeźbiarzem, używając nowej jakże powszechnej nomenklatury magicznej. Mam na swoim koncie 50 tysięcy rzeźb, origami oraz 500 cullingów, 100 haftów i wiele rysunków. W świecie, w którym żyję, czyli w świecie mugoli, wszystko żyje podobnie jak w Hogwarcie, z tym że ludzie nie dostrzegają omenów, bo zwyczajne się boją. Gdyby tylko wiedzieli, że książki to takie straszne zwierzęta, dużo gorsze od kotków i od kuchenek gazowych… Ale nowa czy stara nomenklatura magiczna — to tylko początek magii, którą się otaczam. Początkiem latających mioteł magicznych jest czas, w którym czarodzieje zastanawiali się, co wybrać na środek transportu. Musiało to być superproste, superłatwe w produkcji, użyteczne, a także powszechnie dostępne i używane również przez mugoli. A więc wybór padł na miotłę, bo gdyby zobaczył ją jakiś mugol, nie byłby on zdziwiony i udręczony brakiem wiedzy magicznej, która przyjdzie z duchem czasu. Pierwsze latające miotły mogły latać tylko do przodu i to z jednakową szybkością, mogły również wznosić się i zatrzymywać. W średniowieczu czarodzieje sami wytwarzali miotły, różniły się one szybkością i wygodą podróżowania. W XII wieku czarodzieje stali się bardziej przyjacielscy i zaczęli kupować miotły od ludzi bardziej utalentowanych mugolsko. Miotły stały się środkiem lokomocji wykorzystywanym nie tylko z chęci pokonania odległości, ale też dla przyjemności. Wróżka Septuaginta mówi, że miotły są oznaką zmiany czasów nowożytnych na jakże udane średniowiecze, gdzie nowa i stara nomenklatura (zwłaszcza wymyślone przezwiska) były najdoskonalsze.
85 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie