Przejdź do treści

Izaak i jego synowie błogosławieństwo Jakubowi

Egzystencjalne
Gdy Izaak osiągną starczy wiek Nie miał co prawda ministerialnych tek Lecz dziedzictwo wielkie było wziął więc syna swojego Ezawa Ale oni byli z Jakubem zbratani i braku rozsądku takich jak zemsta krwawa Wysłał swojego syna Ezawa na polowanie i kazał sobie przygotować potrawę Ulubioną strawę Rebeka podsłuchała rozmowę ich obu to znaczy Ezawa i Izaaka Takiego Warszawskiego maka Izaak posłał Ezawa na pole aby coś dla niego upolował I ulubioną potrawę przygotował Zanim umrze chciał pobłogosławić starszemu synowi Dobra krukowi Tymczasem Rebeka bardziej kochała Jakuba i wszystko powiedziała mu aby przyniósł dwa koźlątka i szybko Wzięła wiec je i przygotowała ulubiona strawę I nie były to walki krwawe Gdyż Jakub miął gładką skórę a Ezaw był owłosiony I nie był w ogóle ogolony Jakub się przestraszył gniewu ojca Z powodu jego dobrego kojca W dzieciństwie i młodości ojciec niczego mu nie odmawiał Posłuchał jednak Rebeki Dobra teki Włożył na siebie skurzany serdak a Izaak był już niewidomy z powodu jego starości Chociaż miał synów w kwiecie młodości Jakub poszedł więc wzią dwa koźlaki Takie niewinne nie bożątka Kluczowa była skóra którą okrył się Jakub Szyję i ręce I szedł jak po kłamstwa męce Następnie Jakub przedstawił się Izaakowi jako starszy syn Ezaw Zdziwił się ogromnie gdyż dopiero co wysłał go na polowanie Takie Boskie mocowanie Jakub okłamał go ze Bóg był z nim Następnie Izaak poprosił go aby ten przyniósł strawę i wino Aby ten mógł go pobłogosławić Potem Izaak powiedział… ‘ zapach mojego syna, jak zapach pola , Które Pan pobłogosławił Niech Bóg ci da rosę z nieba i żyzną ziemie Obfitość zboża i moszczu Niech narody ci służą i ludy nisko się kłaniają. Bodź Panem swoich braci i niech synowie twojej matki Oddają ci pokłon. Przeklęty, kto cię przeklina, a błogosławiony Kto cię błogosławi…’ Tym czasem Ezaw wrócił po polowaniu do domu Poszedł wiec do Ojca i zaniósł mu przygotowana strawę Ulubioną potrawę Ezaw się popłakał gdyż Jakub najpierw ukradł mu pierwszeństwo a teraz błogosławieństwo. I na myśl mu przychodziły słowa ułożone w przekleństwo Ezaw płakał i prosił ojca o jakieś drugie błogosławieństwo Nie przekleństwo Izaak mu odpowiedział …’Twój kraj będzie z dala od żyznej ziemi I nie będziesz miał rosy z góry . Będziesz żył z miecza i będziesz służył swojemu bratu …’ Od tej pory Ezaw traktował Jakuba jak wroga I zupełnie nie Boga Rebeka która usłyszała o tym co się miało stać Szybko doniosła o tym swojemu ukochanemu Jakubowi Zła molowi I rzekła mu że Ezaw planuje zabić Jakuba Prosiła aby ten posłuchał jej rady i pojechał Do brata Labana do Charanu i zostanie tam aż Ezaw mu przebaczy Chociaż teraz wyje z rozpaczy
103 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie