Przejdź do treści

Kotek Bo Jasiek i Matka natura

O szczęściu
Za górami za lasami i niebem pełnym gwiazd była sobie kraina ,która nazywała się Micgalowo. Było tam bardzo pięknie i zielono. Wszystkie stworzenia żyły sobie tam w zgodzie i harmonii. Był sobie tam pewien chłopiec o imieniu Janek, miał on kotka o imieniu Bonifacy. Razem wszędzie chodzili i przyjemnie sobie gawędzili. Kiedyś Jasiek zapytał. - Bo powiedz mi coś o Matce naturze - Dobrze Jasiek, pamiętasz mówiłem ci o zmianie pór roku, a więc dzieję się to za przyczyna właśnie matki natury. - Tak jak mi się chce sikać to też wołam, że natura mnie wzywa - Tak to bardzo śmieszne ona też pomaga rodzić dzieci dziewczętom bez niej nie było by cię na świecie. - Cha, już ją bardzo lubię - Mówi się też dary natury o wszystkich owocach, grzybach i kwiatach oraz drzewach - To znaczy, że ona się opiekuję istotami żywymi. - Tak - Czyli jest królową - Nie prawdziwą królową jest Maryja to ona jest królową nieba i ziemi, a najbardziej kocha anioły i ludzi. - Wiesz kotku one muszą się bardzo lubić. - Tak przepadają za sobą. - A czy ty je znasz? - No nie osobiście to nie, ale wiele o nich słyszałem dobrego. - A czy mogę je gdzieś zobaczyć. - Matkę naturę to w słońcu, gwiazdach, kwiatach i zwierzętach, a Maryję na obrazach w kościółku. A wiesz dlaczego matka natura może tyle działać - Nie - Bo lubi rozmawiać z Bogiem. - Tak jak ja z tobą - Tak tylko, że mądrzej i śmieszniej. - Aha, idziemy na mleko - Tak to fajny pomysł.
68 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie