Przejdź do treści

Mój niedoszły mąż

O przyjaźni
To strasznie okrutny człowiek I nie dlatego że starszy wiek On jest królem gór A jego ludzie to książkowy mur Broni ludziom chrztu Uczą się tylko wierni poddani I z nienawiści ze tak jest nadani Nikt sam z siebie nie może wziąć książki z biblioteki A wszyscy kochają książki i dobre książkowe teki A moja mama była bibliotekarką Ona nauczyła mnie kochać książki i origami i była dobra arką Każdemu książkę wypożyczyła i cała wieś ja chwaliła A on broni ludziom tego co kocham najbardziej pięknych książek i obrazów Dobra nakazów Jego dom to dom smutku I gór i wody szemrania o jego zło które podobno nigdy nie zginie A ja będę sama bo tak już jest w przyrodzie że taki okrutnik sam być musi Choć jego przemiana niemożliwa kusi Podobno ma kochanego dziadka Też samego smutka jak ja kochałam swojego dziadka Władka A on ma już zonę Żeby chociaż sam ze swoją panienką pojechali sobie na jakąś szkołę Ale on nawet swojej panienki do szkoły nie puścił dlatego ja samotność wolę
67 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie