Przejdź do treści

O fanatykach magi

O przyjaźni
Raz jeden pewną historie słyszałam Że aż z bólu się popłakałam Było sobie raz dziewczę wielce magiczne Bo pochodziło z rodu takiego, że można ich było magi nauczyć bo takie były książki magicznej wytyczne Magi można było ich nauczyć dlatego, że pochodzili od dobra I ta ślicznotka poszła do pracy w sklepie bo jak to u magów wszystko na książki wydają i później bywa głodnawo bo taka jest u magów mądrość modra Tam spotkał od siebie dużo gorszy charakter Któremu niczym dobra wróżka całe zło duszy zabrała mówiąc po prostu, że ma tyle zmartwień niczym worek arbuzów Który jak się zje to znikają wszelkie troski Wtedy ta dziewczyna była szczęśliwa i zapytała ją jak to zrobiła więc ta jej powiedziała, ze powiedziała jej przysłowie i święcie żyje i często myje włoski Ona w to nie uwierzyła i powiedziała ze ona też tak chce A jej matka nie zna przysłów Wtedy postanowiła aby wszystkiego się nauczyć zabić ją i zjeść tak jak gro naukowych umysłów Aby jej mądrość mieć Później gwałciła jej ciało I dalej było mało Wtedy poszła o krok dalej I rzuciła studia Chodziła po wszystkich ludziach I każdych barowych wódziach Głosiła moc tego przysłowia A słuchaczy miała jak mrowia Ale nic jej nie wychodziło Tylko przez sen się wyło
80 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 6 lat temu
moc ludzkiego umysłu przekracza wiele granic a i w głupocie nie ma sobie równych :]
C
Czeresnia 6 lat temu
Masz racje ;)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie