Przejdź do treści

O Janku, który o wszystko pytał

Tęsknota
Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, za morzem i oceanem, była pewna kraina, która nazywała się Micgalowo. Mieszkali tam wspaniali ludzie, którzy uwielbiali zwierzęta. Zwierzęta i ludzie w tej krainie byli tak zaprzyjaźnieni, że rozmawiali ze sobą. W pewnej chacie, niedaleko lasu, żył sobie Jasio ze swoją rodziną. Jasio miał całe cztery lata i wszystkich dookoła pytał o wszystko. Miał swojego ulubionego kota Bonifacego i to z nim najbardziej lubił rozmawiać. Rodzice Jasia byli rolnikami i bardzo lubili, gdy Jasio zaczynał rozmawiać z Bonifacym. Pewnego dnia Jasio obudził się później niż zwykle, Bonifacy przyszedł do niego i zbudził go delikatnym muśnięciem twarz - Jaśku wstawaj, czas iść do lasu i poznawać świat. - Już dobrze Bo - odpowiedział Jasiek, pomału wstając i przeciągając się znacząco. Jasiek wstał, umył się i był już gotowy na spotkanie kolejnego dnia. Jasiek i Bo postanowili tego dnia iść na polanę, gdzie rosły wrzosy. Gdy szli tak Jasiek zapytał: - Bo, dlaczego niebo jest niebieskie, a nie na przykład wrzosowe? - Bo niebieski to ulubiony kolor Boga. - Bo, ty wszystko wiesz... A dlaczego właściwie my sobie tak gadamy? Czy ludzie na całym świecie rozmawiają ze swoimi kotkami? - Oj nie, tylko w naszej krainie jest to powszechne, u innych ludzi nie. - A dlaczego? - spytał - Bo inni ludzie nawet nie rozmawiają ze sobą, a co dopiero ze zwierzętami.
72 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie