Przejdź do treści

O przyjaciółce z roku

O życiu
Podobno była z rodu wielkiego poety Marta bo tak miała na imię Została doktorantką zupełnie jak nie na Krymie Wybrana na rozkaz książek mądrych Zupełnie nie w swych sondach krnąbrnych A ja no cóż miałam coś tak sobie podpisywać I dobro dla swojej duszy pracą literacka dobywać Zawsze kochałam przestworza tego poety literackie tarasu A książki jego są znane nawet studentom z Mobasu Marta nic nie napisała I swój talent przespała A cały rocznik się rozpił I od swego zadania wykpił
71 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie