Przejdź do treści

Wiersz

O przyjaźni
Dzisiaj znowu nikt nie ma pomysłu na bajki A ja pisze tylko krajki Coraz macie urojenia że jestem w hotelu burdelu strasznym menelu I tam mnie gwałcą przez sen I tam rodzę dzieci Dla tych pań ja i dzieci to śmieci Chętnie bym je zajebała I ze swego dobra zyski miała Bo to jest przekleństwo straszne I zło każde Albo ja będę kobieta z klasą Wtedy cała polska wyje mózg i kasę Bo Pan szef literatów. Żeby zdechł Lubi sobie królowe umieszczać oraz ich mężów Bo on chce być fotografem I giełdowym wzrostem czyli krachem A ja marze o niezgodzie Wyjeździe do własnej książki i na pisanie i modzie Poza tym Dagmark W prosi o wszystko włącznie bluzkami Nazwiskiem autorstwem i zębami Bo ona chce mieć wszystko Bo to jej mąż Sprawca mego szczęścia czyli wielu ciąż Boze oni po prostu chcą mnie okraść i wszyscy grzeszą i zaklęcia na zespół dawna a najbardziej król I zaczął jak w we wszystkich państwach kraść Bo teraz zapowiadam prawo nowe Od jego dobra wam odejmie mowę A więc zemsta się uda I od dobra zawieje nuda
70 odsłon
Tagi: #Bóg

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie