Przejdź do treści

Wiersz dla Architektury

O szczęściu
Kiedyś urodziłam się w złym miejscu Jak każda Oktawia modlitwy byciu Dziś proszę chce zaistnieć nie w spokoju I żołądka rozstroju Oddajcie mnie krainie dobra I proszę pozwólcie się kochać I za swe czyny miłować Bo dobrzy w swych sadach jesteście I prawdziwe dobro jesteście Tak od serca wam powiem I o sobie opowiem Bardzo oprócz modlitwy magie lobię Bo otoczka tajemniczości moich kolegów i koleżanki gubię Czasami chciałam się kiedyś jeszcze do kogoś odezwać Ale jak tu rodzaj swej magii rozeznać To już koniec mojej opowieści I koniec architektonicznych wieści
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie