Przejdź do treści

Wiersz o krzyżu świętym

Egzystencjalne
Każdy na swój krzyż Nawet taka mała mysz Wszystkiego coś boli i cieszy Od kija do mieczy Każdy płakał nie raz A wtedy bóg miłości bóle wszelkie kradł Najgorzej jak nasz ojciec umarł Wtedy krzyż jest podwójny I wtedy płacz nie przynosi ujmy Mój krzyż to dysekcja czyli brak polonistyki Bo kocham książki i kroniki Chciałabym poznać wszystkich dawnych poetów Ich miłości dobra i wątków kretów Bardzo kocham mojego tatę i mamę I to powoduje ze krzyż święty ujmuje ciężar ów jak zła tama
107 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 4 lata temu
Bardzo kocham mojego tatę i mamę

tu się zaciąłem: mojego tatę; a mama już nie moja?
leopard 2 4 lata temu
I to powoduje ze krzyż święty ujmuje ciężar ów jak zła tama

- choć pewnie to przemyślałaś, na wiele sposobów; to tego nie pojmuję, tak na chłopski rozum ;)
C
Czeresnia 4 lata temu
Po prostu chodzi o wsparcie rodziny
leopard 2 4 lata temu
dopiero teraz ogarnąłem;

tama
dla zła, a nie
zła tama

czy mogłabyś, na przyszłość; wyrażać się jednoznaczniej?

ja bardzo proszę, bo w przeciwnym razie będę twoim wrogiem :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie