Przejdź do treści

czas odlotów

Natura
w powietrzu pełnym skrzydeł kołysanki szum z liści plam deszcz omywa szybę dnia schlapaną tęczowo miliardami zmarszczek pobrużdżona skuliła się ziemia zawstydzona której nagość kryją tylko kamienne zwiastuny snu nadchodzącego w pierś wgniecione w niebie gdzieś chmury drą na pierze
83 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie