Przejdź do treści

Kiedy

O życiu
wreszcie przyjdzie spokój długi jak sen uśmiech zostanie na ustach niedopowiedziane smutki odejdą każdego dnia zbieram milośc dzieci wyklejam nią ściany bez krzyku dzwigam grzechy nic nie mam tylko marzenia są moje za bramą konie wolne jak myśli wyżej nad smutek unoszą serce przepełnione miłością na ustach kroplami błyszczy uśmiech moich córek
77 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 8 lat temu
jak to pokolenie
nie jedno przeżyje
jedynie nie samotność
jak też dzieci wieczne nie będą
jak ich dzieci a nasze wnuki
i po nich ich dzieci
tradycję rodzinną utrzymają
lub też zapomną
zwłaszcza że dziś
też rodzina łączy się
jak i rozdziela
dlatego może wiosna
budzi świat do życia
z wielkiej mocy Boga
składa Dar wdzięczności
że rodzina rozkwita w:):)
zyga66 8 lat temu
witaj Ewo,
do przemyślenia:

ściany ograniczeń
marszem gubię czas
uciekłam marzeniami

bo jest dużo dynamiki w wierszu, ale wymienione frazy, psują całość
Ewa Hulak 8 lat temu
zyga :) dobre przemyslenie, pozdrawiam
*Mystique* 8 lat temu
Melancholijny. ..piękny
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie