Przejdź do treści

* * *

W pełnym zażenowania uśmiechu gwiazd Gaśniesz cicho w ukryciu Tak wiele dałeś światu Otaczając pajęczyną własnej nadziei Nie skąpiłeś krwi głodnym I oczu swych ślepcom W powietrzu znika twój dym Jak wiara w to że było warto Przenieść się w umysł deszczu i chmur W żywy puls ziemi i gonitwę wody Potrafiłeś To było dawno Możesz zgasnąć cicho bez świadków Tak będzie lepiej Przecież ciebie nigdy nie było
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie