Przejdź do treści

Mgła

Miłosne
Dzień tak ponury Za oknem chmury O słońce proszę I deszczu nie znoszę Dzwonię do niej A ona wśród kniej Boi się grzmotów Nie chce robić kłopotów Ale pojadę ją ratować I do auta schować Podaje jej rękę Skacze uderza o nerkę A tu jak nie chuknie Jak nie buchnie Jak nie drgnie Jak nie stanie Uratował życie Stał wrycie Przez chwil kilka Lecz zobaczył wilka A jednak to omamy Dziewka szuka mamy Ten chwycił za ramię Potem na szyji znamię I w tym momencie Na światowym diamencie Dwa szmaragdy połączone Smak malinowy Zapach polowy Zmoczone po nitki Czas to był bitki Który silniejszy Który namiętniejszy Wzrok jak palące ogniki W drugim miłości palniki Wkońcu oparci czołem Kręcili się kołem A słońce zajaśniało I psią muzyke grało Do samochodu zaprowadził Po policzku pogładził I do obłędu ją doprowadził Lecz już prowadził I powtórzyć tego nie mogła A Przed nimi mgła
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie