Przejdź do treści

Miłość jako śmierć

O śmierci
Pewnego dnia natrafił róża na bratka Ten dzień był jak wielka zagadka Ponieważ byli posadzeni blisko siebie I poczuli, że są we własnym niebie Spoglądał bratek na róże A gdy róża na niego to on na swe odnóże Miłość od pierwszego wejrzenia Spełniły im się marzenia Żyło im się znakomicie Zaczynali rozmawiać o świcie A kończyli przy zachodzie Czy to w upał czy to w mrozie Pewnego dnia przyszła matka I wypędziła z ogródka bratka Tęskniła bardzo za nim róża Z płaczu padła ku podnóża
83 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie