Przejdź do treści

Amnezja

Ukryci za tarczą, wpatrzeni w lustra nie widzą odbić ich twarz jest pusta. Sam piszę bystro malując płótna postaci bez imion jaźni ciągła kłótnia. Nieważne jak jutro nazwane ulice czy nieba błękit, mdłe kamienice nadstawi pamięć drugi policzek przerodzi zapis w naftowy wyciek. Co pozostanie? chyba muzyka tych niepamiętnych wieczorów pokuty gdy brali swe dłonie zamknąwszy oczy amnezja grała nieznane nuty. Gdyby tak rano uderzyć głową w nowej krainie odnaleźć nicość byłyby ściany inności granicą bliskich oblicza jeziorem wspomnień.
54 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie