Przejdź do treści

Kraj inny niż w sercu

to substytut życia wielki śmiech na sali nasze umysły byle co karmi i byle co bawi co dzień w szarych pajęczynach życie wypuszcza nas na wybieg pośród tężyzny umysłów, bezsensownych klitek gdzie ta dynamika dawny bigiel mas ktoś zaślepił głowy i już nie ma nas drażni psy euforii stojąc obok co dzień pod młotek idzie wiele ślicznych rzeczy pięknych marzeń, smaków, płatnych upokorzeń tyle godzin wyczekanych wzrokiem ciągle ryte ściany magiel dusznych zmartwień krytych smutków wielkich pragnień wszystkiego co w sobie mamy
71 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie