Przejdź do treści

schizofremia z piekła rodem

Siarczysty mróz opętał drogi kurz wielu zdań posypał skronie mając jak żywioł lodowe dłonie nie zmogłem schodów choć serce płonie. Wszedłem w głąb siebie ogni tak wiele niby sto zniczy kto tła wyliczy.. Przykryła smutki niebieskawa łza ma malując mapy wojaży piekła czasem skrywałem senności piękno już nie wiedziałem czy jest mi pewna. Pełen podziwu zastygłem w miejscu przybiłem siebie pisząc te wersy ludzie w mej głowie szeptają słowa zwalniają myśli królowej tęczy. W bałagan złudzeń zabrnąłem pędem w chwilach burzliwych nie zacznę płakać po stronie drugiej znalazłem siebie z kotła do kotła miałem tam skakać. „W tygodniach przestojów najważniejsze jest odnaleźć siebie… w piekle codzienności wspomnienia pociechą”
78 odsłon
Tagi: #teorie

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie