Przejdź do treści
On siedzi na schodach,przyglądam mu się z daleka,ja czekam na kolejny dzień, on na nic już nie czeka. Wyciąga drżące, chude dłonie w stronę przechodniów, lecz napotyka tylko karcące spojrzenia. Tak bardzo chciałabym mu pomóc... Nagle spogląda na mnie, coś bredzi. Pyta o drogę do domu, a ja... ja nie wiem co odpowiedzieć.
54 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Livia 12 lat temu
często chcemy coś powiedzieć... ale nie wiemy co....
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie