Przejdź do treści

Droga do Emaus

Od siebie
Pociemniało. Oczy uwięzione, Światła nie widzą. Idziemy w mroku. Nadzieja umarła. Lecz gdzież jest teraz, skoro grób pusty? Został w nim tylko całun i chusty. I te kobiety , te trzy Maryje, które krzyczały. Nie umarł. Żyje. Idziemy w mroku. Wciąż uciekamy . Od grobu pustego. Nie gojącej rany. Gdy łuski z oczu opadną. Poznamy... On idzie z nami.
103 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
Ostatnia strofa pięknie kończy ten przemyślany wiersz;))) ja jestem zaaaaa;))buziaki Ina;))))
zyga66 12 lat temu
odważny wiersz Ina ;)...poruszyłaś trudny problem...ale jakoś tak delikatnie, fajnie :)
Pain 12 lat temu
świetny. szczególnie dwie strofy. niesamowite. Twoje wiersze nie zawodzą
Ina Boj 12 lat temu
Dzięki :)
Giga 12 lat temu
Doskonały :)
3 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie