Przejdź do treści
Znowu się spóźnia. Pod zamkniętymi powiekami nie rodzą się sny. Czekam. Godzina późna. Szalone myśli zlatują jak ćmy. Księżyc zagląda poprzez rolety. Kładzie na ścianie swoje tapety. Cisza tak głośna, że aż nieznośna. Męczy bezsenność. Rozrywam ciemność czekaniem... Przyszedł. Czwarta nad ranem.
87 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
ha ha...superrrrrr;))))) ogromnie mi się podoba... fajnie to opisałaś;**
Livia 12 lat temu
rozrywasz ciemność czekaniem...?? bezsenność jest straszna....więc ja nominuję :)
Isia1718 12 lat temu
idealnie. tylko jeden błąd się wkradł nieznośna - razem. pozdrawiam
3 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie