Przejdź do treści

* * *

Republiko moja boska, Coś pod niebo nas wyniosła, Kapitalizm ukazałaś A po chwili odebrałaś Nasza świętość - wolność słowa, Zostawiając nas w rozpaczy Az od tego boli głowa Bo nikt sobie nie wybaczy Chwil tych pięknych niepodległych, Ludzi oszukanych biednych, Rozpalonych słów nadzieją, Które serca tylko grzeją A po chwili zaraz zginą Stos samemu usypując Dla tych co zdradzili winą Braci własnych oszukując. Płońcie więc w ogniu okrutnym w tym obrzędzie win pokutnym Płacząc "cóż ja uczyniłem? Po cóż naród swój zdradziłem?" Bo kto wolność nam odbiera Bez jednego zapytania Ten sam siebie poniewiera, Ten sam z siebie robi drania. Człowiek człowiekowi wilkiem Człowiek człowiekowi bogiem Polak polakowi bratem ale polak zdrajcy - katem.
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online · ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie