Przejdź do treści

Pożegnanie z miłością

Miłosne
Iść ścieżką, po wyznaczonej trasie, do wyznaczonego punktu Był taki jeden określony Składał się z wielu dróg złożonych. Idąc ku punktowi Żyć się starałem I gdy prawie na miejscu się znalazłem... Coś się w mej duszy pojawiło: Zazdrość nieopisana, Nienawiść nieokrzesana. Cierpienie me serce utopiło W morzu łez, na dużej głebokości. W mym umyśle tysiąc myśli gości... Już nigdy oczy nie ujrzą oczu piękna Już nigdy serce nie zazna szczęścia Już nigdy dłoń nie dopieści innej dłoni Już nigdy usta nie dotkną skroni Już nigdy języki nie utworzą chwilowej więzi Już nigdy miłośći nie docenie treści. Tak nagle się wszystko wydarzyło... Nigdy bym się tego nie spodziewał. (Poprostu jak każdy człowiek swym życiem jechał I innych rzeczy nie dostrzegał) Teraz nastały dni cierpienia Gdy wracają wspomnienia Teraz nastały tygodnie płaczu I miesiące trudnych chwil, Które Bogu powierzam. Teraz tylko Bogu się zwierzam... Tym razem zmieniam intencje, Bo stara nigdy się nie spełni. Żyłem w miłości, nadziei i wierze A teraz muszę pożegnać Ciebie. Pamiętaj, gdy będziesz ode mnie daleko Gdy wielkie ilości kilometrów będą nas dzieliły Nie zapomnę tamtych chwil. Pamiętaj, że zawsze Cię będę kochać Na zawsze. I to, że nie mogę być Twoich marzeń wiernym cieniem Odbiera mi nadzieję; Ale... i tak Cię kocham. I nie ważne co by się działo Nie ważne co by się stało. W myśl słów św. Pawła Nie wzniosę miłości godła. Żal duszę ściska, serce boleść czuję Gdy nasze drogi się rozchodzą I nigdy się nie spotkają. Tamte chwile już nigdy nie nastaną (?) Teraz mówię wszystkim "Żegnajcie" A Tobie mówię "Kocham Cię"
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie