Przejdź do treści

Sen

Tęsknota
Opowiem Wam krótka historię ze snu wyrwaną. Spotkałem tam istotę w tańcu zakochaną. Anielskie ciało wśród zamku wirowało I w samotnym walcu o Miłość wołało. Biała suknia kostki okrywała. Suknia ta w tańcu falowała. Oczy blaskiem oślepiały, Na wpół otwarte usta na pocałunek księcia czekały. Muzyka echem po sali się niosła. Nagle ucichła, a na ziemię skapnęła łzy kropla. Nagle te piękne oczy okrył wodospad cierpienia, Którego nawet ręce zatamować nie umiały. Z kałuży obraz marzeń, które spełnić się nie chciały... Potem spojrzenie, które się żaliło, I serca ból, że coś się skończyło. A może nigdy się nie zaczęło? Parę chwil, które na życie wpłynęło... Spojrzała w strumień łez, W potok wspomnień w każdej kropli łzy zapisanych. Całe życie w zwierciadle ukazane, życie wcześniej niedoceniane. Za oknem wiatr szalał, jakby wspomnienia chciał rozwiać, A miłosny czar miał się z nią rozstać...
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie