Przejdź do treści

Apokalipsa

Czyż warto dla dobra ogółu poświęcać swe bezcenne wartości
Czyż to nie grzech odmówić pomocy drugiemu…
Za każdym snem w tajniki stworzenia nadchodzi nowa nieznana wizja…
Nie patrząc na świat brniemy za wszelką cenę po drodze kulistej[…]
Ślepi i jakby zmuszeni trzymamy się reguł tego wieku…
Ale ten kto wierzy i on zatraci swe wierne posługi wkońcu!
Nawałnica wymysłów ludzkości i postępu czasu odegra wszech decydującą rolę
Przejęci znudzoną codziennością nie realizujemy tych dawnych postulatów…
Ucichło biblijne napominanie a narasta fałszywe szeptanie…
Bezradność!..po tym nas poznać nie uciekniemy przed kolejną wyspą nieszczęść
Życie takie nie warte snów niebieskich lecz o grób sumienia otrzeć się może
Ale cóż nastąpi po dokonaniu się wyroczni…kto powie że żałuje…
Nie czas dziś na zwidy i przesądy ku obłokom nieście swe serca od ciemności przepełnione
Dajcie się ponieść chwili za Tym co przerwie cierpienie tego świata…
Nie przepowiem wam dnia prawdy i największej tajemnicy ludzkości…
Ale wiecćie że ten dzień jutro będzie bliższy…a za trzy może być już za póżno!
31 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie