Przejdź do treści

Niewiara

W uderzającej prawdzie spoczęte przeszłe zasługi…
I upadki tych dni wzbudziły wielką tęsknotę za chwilą szczęścia…
Choć i za tą namiętnością początku morze łez przepłynąć mogłem ilekroć tych cudownych spojrzeń…
Dziś wygasa wnętrze napomnienia i snów z pierzastych dolin róż wybranych…
Już tyle tych dni po brzegi łzy pustka w czystce zrodzona i myśl o niekończącej się sytości bez dna i zaznania ciepła…
Gdzieś spoczywa ten grób przeznaczenia w zaścianku serca i wyrytym zmysłami kształcie ostatniej miłości
Kończą się w te rozsądne dni przezroczyste uśmiechy od przestrzeni zła ku jasności w ucieczce ma droga…
Namiętność Jej pobudza w zamyśle o dawne te przysmaki…
Zrodzony pocałunek na czułości i zazdrości z niedawna bliskiej…
Gdy utulam Ją w ramionach swych niczym anioł umknę w podniebny szept postępnej nadziei…
Rozpalone w ogniu pragnienia dwa serca spojrzenie dozgonnej wiary w te chwile przez nas nieznane…[…]

Jednak nie dziś ukończone to dzieło księgi mego życia…tam zapisana jest Ona od przyjaźni po najpiękniejsze ustronne uniesienia których wartości nie znają nawet tęczowe przyszłości sny […]






41 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie