Przejdź do treści

Przetarte szlaki

Wszystko sprawą jest nieważką i przymrużeniem
Zmęczonych oczu o późnej nocy rozdartej jak my...
Poniosłe chwile zadziwiają
Wyśmiane fałsze zbłądzonych postaci
Niewiedza ich jak nagłe światło w ciemności...
Do świata co wylewa ostatnie tchnienie
Przemawiają pogańscy wyznawcy ręki Boga
Obłudni prorocy niosą dziś pierwsze stronnice twarzy
Każdy odczuwa sypki w oczach piach
Kołacząc jak powieje losu wiatr...
Cóż i z przemów gołolotnych słów na tle ciszy
Jak i poczynania utknęły już dawno w nieładzie
Zatopiły wolę żywych potępionych...
Wykuty krzyż na drodze do nikąd
Pokusy zwodne i przyczajone na słabość naszą
Wyznaczył niegdyś cel dziwny głos z młodości
Zagubiłeś się odszedłeś nie żegnając bliskich
Każdy jeden takim dniem być może....
Jeśli patrzysz w gwiazdy co piękną swą szatą
Zdobią ciemną kurtynę grzeszników
Rozmyśl o głębokich sprawach życia
Które będą niczym skały na drodze...
I wypłyń odważnie na głębię[...]
33 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie