Przejdź do treści

Samotny głaz


Przechodził tędy i milczał jak głaz
Na ścieżce przed nim ukłon zwiewnych chwil
I skruszone maski ludzkich prochów
Pytania w kroplach snu budzą się w deszczu
Ludzkie ręce w szczęściu jak kolce zostawiają ciche ślady
Każdy w sobie niesie zatopione dzieła
Jak wypukłe malowidła za ścianą płaczu
W pytaniu rodzą się sny nieznane i ciemne wieki…
Wymarłe szczątki przodkowych wojów
Prorocki śmiech uporczywie zaślepia sterowane życiem
Blade umysły…
Kręte obrazy zagadka we mgle
I niskie niebo chyli się ku nienawiści serc ludzkich…
51 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie