Przejdź do treści

W oddali od Boga

Pamiętam jakby to było wczoraj…
Beztroskie lata upojnej w szczęście młodości i marzeń
Które nadawały wszystkiemu sens i wymiar innego świata
To nadzieja choć tak niedojrzała wyznaczała moje cele
I mocno trzymała się mego czystego wtedy serca…
Melodia tamtych lat pomagała przetrwać mi
Nawet najgorsze chwile i słabości przenieść w niepamięć
[…] Nie wiem dlaczego gdzieś znikłeś…
A może to ja znikłem niepostrzeżenie…
Odsunąłem się od Ciebie i nawet tego nie zauważyłem…
Zagubiłem się w chaosie codzienności tej odmiennej i ponurej
Jak otaczający mnie dziś obumarły i zmierzający w złą stronę
Świat…
Wartości największe przegrały i sumienie zubożało…
Zobaczyłem swe odbicie gdzieś na dnie mych ambicji
I dziecięcych planów lecz było już tak póżno…
Nie umiem dziś określić jak to się stało i dlaczego trwało
Tak długo zanim ocknąłem się z tego piekielnego ognia…
Jakże trudny to był czas bez Ciebie i jak bardzo się dłużył…
Podążając w nicość i porażkę duchowego sumienia…
Życie jest zbyt krótkim snem by przechadzam się w nim
Bez Najlepszego Przyjaciela który wskazuje jedynie dobre
Drogi…
Zanim się spostrzeżesz jak daleko zaszły sprawy…
Jesteś taki ubogi i pusty…a miałeś przecież zwyciężyć
Wszystko…
33 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie