Przejdź do treści

walne posiedzenie na dębowej starej ławce.

W szarym szumie szarzyzna
wśród kolorów obczyzna
Wyjątkowo nijako
bytność moja przemija
Miłosierdzie i pokora
Seks, alkohol, lisia nora
Gdzie się podziać w naszej nędzy
z braku laku i pieniędzy
Brak bliskości i stałości
zamiast tego pełno gości
Wszyscy obcy tacy mili
nie poświęcą żadnej chwili
zostawiają nas - sieroty
wśród nagości świata słoty.
52 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie