Przejdź do treści
Czasami pisałaś do mnie I gęstość nadziei wzrastała z każdym słowem Teraz cisza… Nieprzytomnie piję kawę i znam kubek A ciebie coraz mniej Litr wódki miesza mi w głowie i Obręcze splatają się na stoliku a nie my Jeśli wiesz jak zasypiam A nie wiesz kiedy wstaję To na ile nie znasz?
93 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Dzieki.
hazal 15 lat temu
Czy nie powinno byc: to na ile mnie znasz?,pozdrawiam.
troszka 14 lat temu
chyba powinno być: mnie....bardzo mi się podoba...
Czytając ten wiersz,poczułem jesienny chłód,choć temperatura pokojowa była wysoka.Ten chłód uderzył stąd,niespodziewanie ale i przyjemnie.Podoba się.Bardzo.
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie