Przejdź do treści

Winter is coming

O sobie
jesień to moja pora płodności może powinniśmy spróbować z mężem zamiast tego on marnuje potencjał a ja tworze dyrdymały których nikt nie czyta jesień to moja pora wiersze wychodzą ze mnie fontannami są przerażające i nie wiem czy dobre mam tak raz do roku zawsze nim nadejdzie zima na razie płodzę potwory ale kiedyś odważę się zostać mamą
109 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielka sowa 8 lat temu
to tylko kwestia wyobrazni, ktorej ci brakuje.
a co kolwiek stworzyc, trzeba miec wyobraznie, ona jest korzeniem drzewa.
Jaki jest sens tytułować polski tekst nie po naszemu?
Lady Ann 8 lat temu
Żółty jesienny liściu, nie po naszemu' nie jest to poprawna forma w języku Polskim. Pewnie chciałeś zapytać dlaczego tytuł jest w języku angielskim? Zapewniam, że nie jest to żadna maniera, a jedynie nawiązanie do znanego telewizyjnego show. Widzisz, gdybym zatytułowała wiersz zbliża się zima straciłabym dozę pewnej ironii, którą usiłowałam w ten sposób uzyskać. Pozdrawiam
jaropasztii 8 lat temu
próbujcie lepiej tej płodności z mężem oby nie zastała was zima..heh
nieanna 8 lat temu
jak to nikt nie czyta... już kilkadziesiąt wejść!


macierzyństwo to stan ducha kobiety, która coś ofiarowuje, niekoniecznie fizyczne dziecko, rzecz jasna

pozdrówka
zyga66 8 lat temu
zdrowa porcja ironii ;)
leopard 2 8 lat temu
W tym sensie zima pasuje do Richarda z wiersza otwarcia House of York w Richardie III Szekspira: Teraz jest zimą naszego niezadowolenia / zrobił chwalebne lato przez to słońce York ...

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie