Przejdź do treści

Drogą donikąd

Była kiedyś mym natchnieniem moim kluczem, moim celem jak przyjaciel szła przy boku wierząc w bajki jednej nocy Gdy bywało ciemno wszędzie gdzieś z otchłani ziemskich piekieł wyłaniała światło z cieni próbowała czule pieścić. Po co płakać, po co trwożyć wszystko przecież można zmienić. Jeden uśmiech, jedno słowo jak lawina wyzwolona były w stanie ujrzeć niebo ponad głową niewidzialne rzeczy dostrzec w mojej duszy w twoich słowach. Choć nie łatwo zrezygnować „przyjaciela” precz wyrzucić czasem trzeba się zatrzymać „bruk” z ulicy w pył zamienić. Czy udała się ta zmiana kiedyś ktoś oceni za nas. Czy mi dobrze jest bez ciebie może kiedyś Wam opowiem.
100 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 5 lat temu
każda droga donikąd zawsze przed siebie prowadzi
zawsze w stronę światła w:)
I
iron1 5 lat temu
drogi donikąd-
a My - drogowskazem ...........
L
Lando2 5 lat temu
Kaju :-)
Iron1 :-)
L
Lando2 5 lat temu
Ibis49 :-)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie