Przejdź do treści

8:41 – 9 lat później

O śmierci
dziewięć lat w tamten kwietniowy dzień nadzieja runęła z jasnego nieba wpadła prosto w nienawiści piekielne otchłanie zostały tylko szczątki porozrzucane bezładnie całe tysiące wbite w nieludzką ziemię niczym tępe drzazgi ktoś policzył dokładnie blisko sześć dziesiątek dziewięć lat sprawdzają wciąż wszystko od nowa kiedy nareszcie nikt niczego już nie przeinaczy wtedy czas się zatrzymał na najdłuższą chwilę kiedy winni wreszcie pod murem pogardy staną zawiść jest nieśmiertelna gorsza niż najgęstsza mgła odczytać prawdę z fałszu miazgi dziewięć lat pogrążeni w żałobie w bólu rozpaczy bliscy i najbliżsi przedwcześnie wniebowzięci kto prawdę nam wyjawi kiedy i kto zapisze ostatnie nagrane słowa wykute zostaną w sercach i pamięci sto osiem miesięcy rana wciąż jeszcze krwawi
73 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
donata 7 lat temu
Maciek zapraszam na mój wiersz ze strony szesnastek Smoleńsk
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie