Przejdź do treści

8:41 AM pro memoria

O śmierci
To już siedem lat osiemdziesiąt cztery miesiące nadzieja że przeminie to co złe runęła z jasnego nieba i wpadła w kłamstwa jako piekła otchłanie pozostały szczątki porozrzucane w nieładzie tysiące wbite w ziemię niczym drzazgi ktoś policzył dokładnie ile blisko sześć dziesiątek i zaczęli wszystko od nowa zapisane zostaną ostatnie słowa może wreszcie nikt niczego nie przeinaczy i prawda spotka się z nami wtedy czas się zatrzymał w Polsce na najdłuższą chwilę choć trwał całą przeszłość i nadal trwa kto winny kto pod murem pogardy stanie a zawiść jest nieprzenikniona niczym największa mgła wszystko ma koniec i początek i z prawdy nie da się zrobić miazgi to już siedem lat rodziny pogrążone w żałobie w niepojętej rozpaczy brzoza pod Smoleńskiem samotna stała i choć wierzbą nie jest dziś znowu gorzko zapłakała
61 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielka sowa 9 lat temu
maciek, dobre, ale niebeznadziejne.
dobrze czujesz, słabo piszesz.
Maciek.J 9 lat temu
a to dobre
bo ja piszę to co czuję ;-)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie