Przejdź do treści

Byłem drzewem II

Egzystencjalne
z cyklu ,,Wiersze odmienione,, Byłem drzewem a moimi braćmi liście co rodziły się od nowa zawsze wiosną pół roku czekałem kiedy podrosną gdy zielone podleje deszcz rzęsiście Przy życiu trzymały mocne korzenie piły życiodajną wodę przez dni i noce żeby z kwiatów narodziły się owoce które latem pieszczą słońca promienie Już nie będę dla nikogo schronieniem ani domem na którym gniazda plotą ptaki na gałęziach niczym nić złotą zostanę czasem może wspomnieniem Nie pokryje już śnieg nagich konarów nie zobaczę cudownych barw jesieni umarłem przytulony do mej matki ziemi nie mam już dla nikogo żadnych darów Byłem drzewem i dawałem szary cień wędrowcom strudzonym na drodze i ptakom umęczonym lotem srodze dziś po mnie pozostał spróchniały pień
120 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

A
Ariana 5 lat temu
;(Nie bądź smutny
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie