Przejdź do treści

Michelangelo Buonarroti

Wykuwam dziś strofy w kamieniu woda liter nie zmyje jedynie dokona ablucji ostatni wiersz spłonął i obrócił się zawstydzony w myśli popiół inny porwany przez wiatr porzucony w strzępach nie do odczytania słowa jak znaki z jaskini Chauveta wiesz co znaczą bo uderzam w głaz wyłącznie dla ciebie dłutem odbijam nowe strony aż powstanie cokół w którym serce będzie biło ocalałe
78 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 9 lat temu
boosche! ... jakże to żmudne, a katorżnicza praca :)
leopard 2 9 lat temu
Arko, tyś żadnym niezłamana ciosem,
Póki cię własny twój lud nie znieważy;
O pieśni gminna, ty stoisz na straży
Narodowego pamiątek kościoła,
Z archanielskimi skrzydłami i głosem
Ty czasem dzierżysz i miecz archanioła.

Płomień rozgryzie malowane dzieje,
Skarby mieczowi spustoszą złodzieje,
Pieśń ujdzie cało, dum ludzi obiega;
A jeśli podłe dusze nie umieją
Karmić ją żalem i poić nadzieją,
Ucieka w góry, do gruzów przylega
I stamtąd dawne opowiada czasy.
Tak słowik z ogniem zajętego gmachu
Wyleci, chwilę przysiadzie na dachu:
Gdy dachy runą, on ucieka w lasy
I brzmiącą piersią nad zgliszcza i groby
Nuci podróżnym piosenkę żałoby.

Słuchałem piosnek - nieraz kmieć stoletni,
Trącając kości żelazem oraczem,
Stanął i zagrał na wierzbowej fletni
Pacierz umarłych; lub rymownym płaczem
Was głosił, wielcy ojcowie — bezdzietni.
Echa mu wtórzą, ja słuchałem z dala,
Tym mocniej widok i piosnka rozżala,
Żem był jedynym widzem i słuchaczem.
leopard 2 9 lat temu
Tak słowik z ogniem zajętego gmachu
Wyleci, chwilę przysiadzie na dachu:
Gdy dachy runą, on ucieka w lasy
I brzmiącą piersią nad zgliszcza i groby
Nuci podróżnym piosenkę żałoby.
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie