Przejdź do treści

O radości poezji (abecedariusz)

Annie Alfabetu zbieram rozsypane litery Buduję z nich jak z klocków wyrazy Cudowne słowa w czasach nowej ery Dzień znów ukazuje ciekawe obrazy Elipsa myśli kręci się blisko bezustannie Figury retoryczne dyktują warunki Gram sam bo głowa na kwarantannie Hiperbola i metafora są jak trunki Inwersją odwracam nowe zdarzenia Jedna druga trzecia rodzi się już strofa Kocham będąc kochany do upojenia Lekko stąpa po wszystkich apostrofach Łaknę znów jej dotyku aż do wzruszenia Muza prześliczna moja jest czarnooka Nieśmiertelna i wiecznie wszak młoda Ogarniam treść snu z zaspanego oka Piszę piszę cały czas piszę a jej uroda Radość serca przynosi ze spełnienia Skrzydła aż rosną u ramion jak anioła Taki jestem wolny dla czystego pragnienia Uwolniłem marzenia a serce teraz zawoła Wybrałem jedyną z niepoliczalnych słów X lat oczekiwania odeszło w zapomnienie Została ze mną na zawsze i dzisiaj znów Życie mi przywróciła ofiarując natchnienie
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie