Przejdź do treści

ŻMIJA I SOWA

O zwierzętach
Raz w letni dzień w lesie dość ładnej dąbrowie, skarżyła się młoda żmija starej sowie: każdy traktuje mnie lecz zawsze z daleka, albo na mój widok wręcz z miejsca ucieka, a ja chcę tylko czasem choćby rozmowy, jak teraz z tobą pośród pięknej dąbrowy, co ja poradzę na to, że jestem gadem? Taki wilk też niejedną wszak miewa wadę, albo lis ten fałszywy rudzielec cwany, jeleń mnie omija w łani zakochany, a dziki ryją ciągle w leśnym poszyciu, ptaki sobie śpiewają o słodkim życiu, każdy z pogardą złego mi tylko życzy. Tak żaliła się żmija i z bólu syczy, sowa wysłuchała skarg i uwag gada i tak na to wszystko rzecz całą wykłada: Faktycznie życie twe żmijko bardzo smutne, a rzekłabym nawet do tego- okrutne, bo ty żyjesz w naszym lesie jak w zasłonie, ale rzecz w tym, że ja ciebie nie obronię, po życzliwości już nie ma nawet śladu, ------ bo za dużo po prostu masz w sobie jadu...
68 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 5 lat temu
.....Wszystko przemija nawet najdłuższa żmija --phiii............
a sowa mądra głowa
DARTANIAN 110 5 lat temu
O ile człowieka można winić za to kim jest o tyle zwierzęcia czy też gada raczej nie można.
Pozdr
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie