Przejdź do treści

Jesienne wędrówki

Melancholia
Zanurzam się w toń kolorów nieskończoną I ze ścieżek, po których niegdyś błądzono Zbieram smutek pożółkłych liści i kwiatów Tak niewiele mogę ofiarować minionemu latu... Otulam się w delikatny szal melancholii W tęsknotę za barwami kwitnących magnolii Za koncertem witającego poranek gaju Za odpoczynkiem nad brzegiem ruczaju To wszystko odeszło, pozostały mi wspomnienia I samotność pośród drzew zdradzonych kwilenia Dziś tylko ściółka okryta złocistym kobiercem Najmniej zziębnięta jest w tej leśnej rozterce I ja też kroczę ku jesieni po cichutku Pośród wschodzącej szarości i smutku Szukam pocieszenia i nadziei kropelki, Która jak poranna rosa zmyje żal wszelki Dokąd zajdę tą drogą w jesiennym zmierzchu Na przekór wiatrom i mroźnemu powietrzu?
87 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Ładne to wędrowanie... :)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie