Przejdź do treści

nastrój - depresja

ciężko mi podnieść dłonie ciężko wydusić słowa tak prościej bywało, jaśniej i myśli ważyły niewiele a dzisiaj ciągnie się smoła ja, strachem przykuta do ziemi szepcę, niech przyjdzie koniec choć wcale nie jestem gotowa i sama w bezwładnym ciele czekam, aż umysł też zgaśnie stęschlizną pachnąca zasłona opada na moje kości usycham, czekam, stęskniona za przeszłym, lżejszym oddechem za celem, co tyczył mi drogę i nie ma we mnie litości dla tego, co ze mnie zostało śmiech jest dziś gorzkim śmiechem łzy wszystkie już zapomniałam leżę bez ruchu, i konam i skonać ciągle nie mogę
51 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 10 lat temu
pisz, to pomaga, pozdro
3 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie