Przejdź do treści

II

Miłosne
Powoli kładę rękę na Jej kolanie, jest ciepłe. Ona...Cokolwiek zawstydzona spogląda nieśmiało. Mówi mi, że mam zabrać rękę, choć w głębi duszy ma nadzieję, że jestem uparty. Bo jestem... Nagle cały ten wstyd znika, i mimo, że Jej nie posłuchałem jest szczęśliwa. Całuje mnie lekko w policzek, niby przypadkiem, ale jednak. Otulam Ją swoim ramieniem, już nie jesteśmy obcy. Znamy się... Wiemy jak podejść siebie nawzajem.
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie