Przejdź do treści

Życie opadłego liścia

O sobie
Bezmyślnie leżę jak liść opadły Na ziemii spróchniałej od kłamstw i nieszczęść. Spadł deszcz Jak zmoknięty szczur wchodzę pod kamień uczuć i błądzę pod hermetycznym spodem. Przykrywa mnie chłód Strachu przed jutrem którego prawa być nie ma Jutra strachu przed jutrem pojutrza. Miłość chroni moje wrażliwe serce Zwietrzałe od ciągłych ataków tych wielkich, posępnych istot O miliardach nieznanych mi imion. Nagle zaczynam szeptać: "Nie ma obrony przed światem Okrutnikow władających swoją niewrażliwością Czekam na promyk słońca by nabrać nadziei do pustej karafki." I tak szeptam co rusz te wrzeszczące słowa Modląc się by, na Boga Nikt z nich nie słyszał co kryje moje kruche serce. Miałem dylemat w kwestii kategorii, wybrałem o sobie, bo właściwie to prawda. Dziękuję za obiektywną krytykę, chcę się rozwijać :)
71 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

P
Paralotnik 14 lat temu
Wybacz, nie rozumiem o co chodzi :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie