Przejdź do treści

Apokalipsa

Miłosne
Ciepły strumień w żyłach płonie To już nie krew, to lawa! Obudzono Wezuwiusza! Słyszę to w tonie. Ten silny stukot eksplozja i wrzawa! Rozchodzi się wszędzie, okrywa Pompeje. Rozpyla magiczny pył, pobudza nadzieję. Nie ma w tym nic złego, choć to katastrofa. Czy zatopi wszystko na wieczność ze złota? Jest w tym piękno i czysta tęsknota... Niech wulkan płonie i nigdy nie gaśnie... Niech ciąle czuję ten żar jak najjaśniej.
79 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie