Przejdź do treści

Jebać biedę

Dla dzieci
Ja do tych co z życia czerpią należę, to co wychlałem jest moje, nikt mi tego nie odbierze, alkohol, co uderza do łba, robi więc swoje, dzięki niemu nie popadłem jeszcze w paranoję. Szara codzienność doprowadza do obłędu szczytu, dlatego należy dodać jej troszeczkę kolorytu, ja się z tym wcale nie pierdolę: -wodę, browar? -eee.. browar wolę! Wlewam do japy napój złocisty, wybór który zawsze jest oczywisty. Jedna puszka, druga.. i jazda dalej i nikt mi już nie mówi: "wyluzuj, nie szalej!" jebać umiar limity i ograniczenia- "stary, jest kolejny browar do obalenia, czeka aż się go elegancko wypije" powiem więc krótko- się żyje! Jak browar za browarem dzień za dniem upływa życie chodźcie do nas- to uwierzycie seta za setą, za setą seta, jest u nas melanż i jest podnieta!
62 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie